2 komentarze

  1. Paulina
    Kwiecień 13, 2020 @ 5:58 pm

    Mam podobnie. Każda próba planowania w planerze albo trello kończy sie katastrofą. Myślę, że z tego samego powodu rzuciłam pisanie bloga nabujanymfotelu. Chociaż kochałam go całym serduszkiem to życie nie pozwoliło mi prowadzić go zgodnie z moim planem i upadł. Teraz kiedy wróciłam i podchodzę do tego zupełnie inaczej czuję, że to może się udać. I chociaż ciężko zdobywa się czytelników i zasięgi to przestaje to być moim celem. Chce stworzyć miejsce ciekawe i przyjazne do dyskusji i to się dla mnie liczy. Nie planuje postów, nie narzucam sobie tempa. Poprostu jestem. Dziękuje Ci za ten post i za ostatni list Boho :*

    Reply

    • admin
      Kwiecień 17, 2020 @ 9:19 am

      Czasem planowanie hamuje całą radość z tworzenia, z flow, które czujemy i dzięki któremu tworzymy. Nie mówię, że nie powinno się planować, ale z pewnością powinno się poznać siebie, bo każdy z nas działa inaczej i metody, które sprawdzają się u jednych, mogą tylko przeszkadzać w pracy innym. Ja działam świetnie na krótkie dystanse, kiedy czuję energię i flow. Mogę tworzyć dzień i noc. Ale przy długim planowaniu to jest dosłownie niemożliwe do zrealizowania. Czasem trzeba po prostu słuchać serducha i robić to, co ono podpowiada. Cudnie, że tworzysz <3 Bo niezależnie od zasięgów, czytelników i statystyk to karmi Twoją duszę, podsyca pasję, daje wgląd w siebie. Mam oczywiście nadzieję, że zachwyci także innych! 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 − three =